Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Novgorod. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Novgorod. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 kwietnia 2013

Psków


Nie tylko Batory
Myślę, że jeśli zabawić się w słowne skojarzenia, to statystycznemu Polakowi miasto Psków kojarzy się natychmiast ze Stefanem Batorym, i tutaj zwykle kończy się wiedza naszego statystycznego rodaka na temat tego miasta. Niestety nie wiem jakie skojarzenia z Pskowem będzie miał statystyczny Rosjanin. Pierwsi Rosjanie, których poznałem pochodzili z Pskowa, i trochę ich dziwiło moje skojarzenie z Batorym. Psków też był pierwszym miastem jakie odwiedziłem w Rosji. Ale cofnijmy się kilka wieków wcześniej zanim ja pojawiłem się w Rosji, a nawet wcześniej niż Batory pojawił się pod Pskowem i poznajmy historię innych postaci związanych z tym starym grodem.
Jest rok 890 w wiosce o nazwie Wybuti, która leży około 12 km centrum dzisiejszego Pskowa rodzi się dziewczynka, której rodzice nadają imię Olga, 13 lat później w 903 roku Olga zostaje żoną kijowskiego księcia Igora Rurykowicza. Z tego roku pochodzi pierwsza historyczna wzmianka o Pskowie i przyjęło się uznawać ten rok, jako rok założenia miasta. Dzisiaj Olga czczona jest jako wielka święta zarówno Kościoła Katolickiego jak i Prawosławnego, ale zanim została świętą...
Rok 945, mąż Olgi Igor wyprawia się zebrać daninę od plemienia Drewlan, ci nie mają ochoty płacić, przywiązują Igora do dwóch wygiętych drzew, które prostując się rozrywają księcia na pół. Olga zostaje wdową, ma syna, ale on ma dopiero trzy lata więc to ona zostaje faktyczną władczynią. Drewlanie wpadają na pomysł, żeby ożenić swojego władcę z Olgą - ta zapewne jest zagubiona po śmierci męża - i władać całą Rusią. Wysyłają swoje poselstwo, które przypływa łodzią. Podwładni Olgi witają ich na brzegu, biorą łódź na swe ramiona i niosą na powitanie z księżną. Posłańcy są dumni z powitania. Niestety nie wiedzą, że Olga kazała wcześniej wykopać dół, do którego zostaje wrzucona łódź z całą szlachetną zawartością i zasypana ziemią. To dopiero początek.


 Po tym wydarzeniu poprosiła Drewlan, aby ci przysłali swoich nowych posłów składających się ze szlachetnie urodzonych aby oficjalnie poprosili ją o rękę. Kiedy ci przybyli, Olga kazała im przygotować kąpiel, aby obmyli się po długiej podróży. Gdy brali kąpiel, rozkazała zaryglować drzwi i podpalić łaźnię - spłonęli wszyscy żywcem. Po tym wydarzeniu zebrała małą drużynę i wybrała się do Drewlan aby "odprawić uroczystość pogrzebową na mogile męża". Do Drewlan nie dotarła jeszcze wiadomość o "gorącej kąpieli rodaków", przywitali Olgę i zaczęli pić z jej drużyną. Kiedy byli już całkiem pijani, Olga rozkazała swoim, którzy tylko udawali, że piją zasiec mieczami Drewlan - kroniki podają, że zginęło ich pięć tysięcy. To było mało, wróciła do Kijowa, zebrała większą armię i znów najechała ziemię Drewlan i znów popisała się pomysłowością przy oblężeniu stolicy - Iskortenia. Mieszkańcy wykończeni oblężeniem i głodem rozpoczęli rokowania z Olgą. Ta zaproponowała, aby z każdego domu podarowano jej trzy gołębie i trzy jaskółki, na co tamci chętnie przystali. Księżna rozkazała przywiązać ptakom do nóg zawinięte w materiał kawałki siarki. Nocą słudzy podpalili zawiniątka, ptaki wypuścili a te wróciły do swoich gniazd w domach Drewlan podpalając miasto. Już nie było problemu ze zdobyciem.
Spacerując po Pskowie można spotkać pomnik świętej Olgi, oraz małą kapliczkę nad rzeką - ulubione miejsce fotografowania się nowożeńców.
Od czasów Olgi do XII wieku Psków był pod panowaniem Rusi Kijowskiej, z tego czasu pochodzi najbardziej znany zabytek miasta, otoczony murami Pskowski Kreml oraz 20 minut pieszo od Kremla - Mirożskij Klasztor, gdzie zachowały się jedyne w całej Rosji freski z czasów przed najazdów Tatarskich. W XII i XIII wieku Psków należy do Republiki Nowogrodzkiej. W 1241 na krótko zdobywają go Krzyżacy ale niedługo potem zostają wygnani przez Aleksandra Newskiego, co jest pokazane w klasycznym już dziś filmie Eisensteina. Jeśli mamy samochód można wybrać się za Psków, na górę "Sokolichę" gdzie stoi naprawdę ogromny pomnik Aleksandra Newskiego.
W 1348 Psków staje się stolicą niepodległej Republiki Pskowskiej z quasi-demokratycznym ustrojem politycznym podobnym jak w sąsiedniej Republice Nowogrodzkiej. W 1410 roku wojska Republiki Pskowskiej walczyły razem z Jagiełłą przeciwko Krzyżakom pod Grunwaldem. Państwo to istniało do 1510 roku, kiedy to przybył Wielki Książe Moskiewski Wasyl III z internacjonalistyczną pomocą, zapewne na prośbę ludu pracujacego miast i wsi, wcielił Psków do swojego państwa, zlikwidował wszelkie formy demokracji a 300 znaczących rodzin deportował z miasta zajmując ich majątki. W 1581 pod mury miasta przybył Stefan Batory, mimo prawie pół rocznego oblężenia miasto nie zostało zdobyte, a Batory podobno winą obarczył żołnierzy polskich, którzy mieli narkotyzować się nasionami derenia. Dzisiaj o oblężeniu Pskowa przypomina pomnik z 1881 "na pamiątkę 300 lecia heroicznej obrony Pskowa przed wojskami polskiego króla Stefana Batorego".
Oprócz otoczonego murami Kremla, z wysoką na prawie 80 m katedrą Św. Trójcy w Pskowie można spotkać około 40 dobrze zachowanych, małych cerkwi, pochodzących w wiekszości z XV i XVI, co jak na tej wielkości miasto jest imponującą liczbą. W którymkolwiek kierunku się nie pójdzie zawsze natkniemy się na kilka z nich.
Spacerując można też znaleźć pozostałości murów obronnych i baszt, które służą dzisiaj młodzieży jako miejsce spotkań.
Psków ma bardzo dobre połączenie z Petersburgiem, codziennie kilka minibusów, a oprócz tego z Rygą, Tartu, Wilnem i Moskwą. Dostać się tam i wydostać nie jest trudno. A jeśli ktoś chce zostać dłużej, to podobno w zeszłym roku otwarto tam pierwszy hostel.















sobota, 23 marca 2013

Nowogród Wielki

Dzień w zapomnianej stolicy
Na trasie między dwoma rosyjskimi stolicami, starą czyli Petersburgiem a obecną - Moskwą, jakieś 200 km od tej pierwszej, leży trochę zapomniane miasto które może szczycić się tym, że też kiedyś było stolicą. Założone już w 862 roku, czyli ponad 100 lat przed chrztem Polski i 285 lat przed pierwszym historycznym zapisem dotyczącym Moskwy. Moment założenia Nowogrodu Wielkiego, bo to o nim mowa, uważany jest za początek historii Rosji. Przez ponad 300 lat średniowiecza Nowogród był stolicą Republiki Nowogrodzkiej - specyficznego jak na ówczesne czasy państwa rozciągającego się między Bałtykiem a Zachodnią Syberią. Państwo to, różniło się od innych państw tamtych czasów ustrojem. Kiedy w całym ówczesnym cywilizowanym świecie panował feudalizm, mieszkańcy Nowogrodu mieli swój, własny model demokracji - zgromadzenie obywateli miasta "Новгородское вече", składające się z przedstwicieli bojarów, właścicieli ziemskich, kupców wybierało księcia, posadnika (burmistrza), zwierzchnika armii, a oprócz tego ustanawiało prawa, podatki, decydowało o wojnach itp. Ten jedyny, jak niektórzy złośliwi mówią, okres prawdziwej demokracji w histori Rosji zakończył Iwan Groźny tzw. "masakrą nowogrodzką" w której oprócz demokracji zabił ok. 60 tysięcy mieszkańców miasta. Podobno mordowanie trwało ok. 5 tygodni. Demokratyczna historia miasta nie była nigdy wygodna dla późniejszych władz Rosji, dotyczyło to zarówno panowania carów, komunizmu jak i czasów obecnych.
Z Petersburga do Nowogrodu można się dostać albo pociągiem, albo prywatnym busem "marszrutką" odjeżdzającym z okolicy stacji metra "Moskowskaja". W obu opcjach, po około 3 godzinach przywiezieni zostaniemy w to samo miejsce czyli na dworzec kolejowy, gdzie najlepiej od razu wsiąść do autobusu nr 7, który wywiezie nas za miasto w kierunku Jurijewa. Tutaj, nad brzegiem jeziora czekają na nas dwie atrakcję. Pierwsza z nich, dla mnie coś z gatunku "must see" to Nowogrodzkie Muzeum Architektury Drewnianej "Витосла́влицы" Witosławicy podobno jeden z niewielu skansenów na terenie Rosji. Za jedyne 150 rubli (dla inostrańców) na terenie 33 ha można obejrzeć około 30 unikalnych drewnianych budowli pochodzących z XVI-XIX wieku, wśród nich cerkwie, kaplice, młyny i domy mieszkalne z oryginalnym wyposażeniem.


Drugą miejscową atrakcją jest wpisany na listę światowego dziedzictwa kultury Свя́то-Ю́рьев монасты́рь - Jurijewskij Monstyr - jeden z najstarszych, jeśli nie najstarszy klasztor na terenie Rosji, założony w 1030 roku przez Jarosława Mądrego. W przeszłości duchowe centrum Republiki Nowogrodzkiej, obecnie męski klasztor z dzwonnicą i kilkoma cerkwiami w tym najciekawszym pochodzącym z 1119 roku Gieorgijewskim Soborem.

Kto ma już dość zwiedzania może pójść i wykąpać się w pobliskim jeziorze Ilmień. My nie mieliśmy dość, a poza tym była śnieżna zima, wiał silny wiatr a termometry pokazywały -10 stopni, dlatego też wsiedliśmy znowu do autobusu nr 7 w kierunku centrum miasta aby kontynuować zwiedzanie najważniejszych zabytków Nowogrodu: otoczonego fosą i ceglanymi murami Kremla a w nim Soboru św. Zofii.

I znowu jak w Jurijewie, Sofijski Sobór załozony został przez Jarosława Mądrego, ale trochę później bo w 1046 roku. Na jednej ze ścian tego soboru spotykamy polski element "drzwi płockie" "Магдебургские (Сигтунские) врата" - piękne brązowe drzwi z mnóstwem płaskorzeźb. Wykonane w XII, przez ponad 250 były ozdobą katedry w Płocku, potem dokładnie nie wiadomo jak znalazły się w Nowogrodzie - jedni twierdzą, że zostały zrabowane przez Litwinów, inni że zostały podarowane przez biskupów lub książąt płockich.
Wewnątrz soboru kolejna ciekawostka, obok ikonostasu stoi krzyż, na którym jest figurka gołębia. Wg legendy kiedy Iwan Groźny mordował mieszkańców Nowogrodu, na krzyżu Soboru usiadł gołąb aby odpocząć, gdy zobaczył co się dzieje skamieniał z przerażenia. Tak skamieniały siedział aż do drugiej wojny światowej, kiedy wycofujący się, stacjonujący tu wcześniej faszystowski korpus hiszpański zabrał krzyż razem z gołębiem do Hiszpanii. Dopiero niedawno po rozmowach Putina z hiszpańskim królem i krzyż i gołąb wróciły do Nowogrodu. Jeśli kogoś nie znudziło zwiedzanie warto wyjść z drugiej strony Kremla, przejść mostem na drugi brzeg rzeki obejrzeć starą część targoową albo przynajmniej zrobić zdjęcie Kremla z innej strony.

A jeśli mamy już dość zwiedzania i goni nas czas, to do dworca jest jakie 10 minut piechotą. Tam można zjeść ciepłe "pirożki z różnymi nadzieniami" i poczekać na swój pociąg lub autobus do Petersburga, Moskwy albo tak jak my do Pskowa.


http://www.peron4.pl/rosja-nowogrod-dzien-w-zapomnianej-stolicy/